Liga Mistrzów:
Chelsea - Juventus
Liverpool - Real Madryt
Arsenal - AS Roma
Man United - Inter
Puchar UEFA:
Man City - Kopenhaga
Aston Villa - CSKA
Tottenham - Szachtar
05.04.2008
Arsenal - Liverpool
Wigan - Birmingham
Aston Villa - Bolton
Blackburn - Tottenham
Fulham - Sunderland
Man City - Chelsea
Newcastle - Reading 06.04.2008
M'brough - Man United
Everton - Derby 08.04.2008
West Ham - Portsmouth
Jeżeli jesteś fanem angielskiego futbolu i chcesz się sprawdzić jako redaktor, poszerzyć swoją wiedzę na temat piłki nożnej i zdobyć niezwykle cenne doświadczenie - to mamy dla Ciebie propozycję!
Napisz do nas!
Wystarczy kilka słów o sobie i przykładowy news. Każdy ma szansę na rozwój swojego talentu!
Witamy!
Zapraszamy ponownie na strony serwisu Liga-angielska.com. Wracamy do Was po 2 miesięcznej przerwie spowodowanej problemami zarówno natury technicznej jak i osobistej. Zrobimy teraz wszystko co w naszej mocy, aby odzyskać Waszą sympatię, przychylność i przede wszystkim, po to, by potwierdzić, iż nasze 2-letnie doświadczenie jest dalej wiele warte w polskim internecie!
Dobra gra, ale tylko 1:0...
St. Roch | 27.12.2008
Menedżer Manchester United Sir Alex Ferguson był zadowolony z gry swojego zespołu w piątkowym meczu ze Stoke City (1:0). Czerwone Diabły wygrały na Britannia Stadium po golu Carlosa Teveza i nadal mają sześć punktów straty do drugiej w tabeli Chelsea, która rozegrała dwa spotkania więcej.
Ferguson podkreślił, że United dobrze poradzili sobie po męczącej wyprawie do Japonii, gdzie zdobyli klubowe mistrzostwo świata.
- Na tym etapie sezonu wszystkie zwycięstwa są ważne. Dopiero co wróciliśmy z Japonii i zastanawialiśmy się, jak sobie poradzimy, ale graliśmy bardzo dobrze i w zespole było dużo energii. Czasem w takich meczach trzeba być cierpliwym - powiedział Ferguson telewizji Sky Sports. źródło: premiership.pl
Bacary Sagna, młody obrońca Arsenalu Londyn, nie zostawia suchej nitki na brytyjskich tabloidach, które, jego zdaniem, "uwzięły się" na zespół "Kanonierów".
Według niego media niepotrzebnie "rozdmuchały" sprawę niefortunnego wywiadu z Williamem Gallasem, po którym Francuz popadł w niełaskę menedżera Arsenalu, Arsene'a Wengera,
Sagna uważa także, że pomimo niepomyślnych prognoz mediów, jego zespół poradzi sobie z plagą poważnych kontuzji. Na chwilę obecną trzech ważnych graczy Arsenalu boryka się z groźnymi kontuzjami: Cesc Fabregas, Theo Walcott i Tomas Rosicky.
- Arsenal nigdy nie miał dobrej prasy. Kiedy przyszedłem do klubu wszyscy mówili, że mamy zbyt młody zespół i nie otrząśniemy się po odejściu Thierry'ego Henry do Barcelony - mówi Sagna.
- Potem, kiedy pokazaliśmy dobrą, skuteczną grę, zamknęliśmy im buzie. Jednak tylko na jakiś czas, bo potem zaraz przyszła kolei Williama (Gallasa - przyp. red.).
Młody Francuz wierzy, że pomimo straty kilku tak ważnych piłkarzy, "Kanonierzy" są w stanie nawiązać równorzędną walkę z czołówką tabeli Premirship o tytuł mistrzowski.
Luiz Felipe Scolari został menedżerem Chelsea Londyn niespełna pół roku temu, a już coraz częściej pojawiają się informacje o jego możliwym odejściu ze Stamford Bridge. Jego miejsce, już w styczniu 2009 r. miałby zająć były trener Interu Mediolan - Roberto Mancini.
Zarówno właściciel klubu, Rosjanin Roman Abramowicz, jak i kibice londyńskiego zespołu, żądają nie tylko zwycięstw, ale także efektownej gry, a o to w Chelsea w ostatnim czasie bardzo trudno.
Scolari przystąpił do pracy w Chelsea z dużym kredytem zaufania - tak wśród kibiców jak i zawodników "The Blues". Jednak wyniki londyńczyków, szczególnie w ostatnim czasie, pozostawiają wiele do życzenia. źródło: onet.pl
Po raz kolejny nie wykorzystaliśmy okazji, by wyprzedzić w tabeli liderujący Liverpool, jedynie remisując bezbramkowo po słabej grze z Evertonem, któremu zabrakło dziś naprawdę niewiele do zdobycia trzech punktów na Goodison Park.
Duży wpływ na przebieg spotkanie miała bez wątpienia sytuacja w 35. minucie spotkanie, kiedy to John Terry po lekkomyślnym faulu został ukarany przez sędziego czerwoną kartką.
Zacznijmy jednak od początku. Luiz Felipe Scolari, wbrew wcześniejszym informacjom, nie pokusił się o wystawienie w linii ataku dwójki napastników, za to wyszedł z jednym wysuniętym Nicolasem Anelką. Skład Chelsea nie różnił się zatem od tego, jaki wydelegował na mecz z West Hamem w ubiegłej kolejce.
Już na początku meczu to my przejęliśmy inicjatywę. W 2. minucie gry swoją szansę miał Ashley Cole, który strzałem z woleja chciał zaskoczyć Tima Howarda. Ten jednak wybił piłkę za linię końcową.
w 5 minucie Everton wykonywał rzut wolny. Futbolówkę nieprzyjemnie posłał w pole karne Arteta, jednak spokojnie interweniował Petr Cech. Zaraz po tym strzał z 30 metrów oddał Phil Neville, jednak i ten nie zagroził bramce czeskiego bramkarza.
7 minut później gospodarze ponownie spróbowali szczęścia. Tym razem to Fellaini strzałem głową zaniepokoił Cecha, ale ten pewnie wyłapał strzał Belga.
Do 35. minuty na boisku nie działo się nic ciekawego. Cały czas przeprowadzaliśmy nieudolne ataki na bramkę Howarda. Wtedy to jednak nasz Kapitan ostrym wślizgiem zaatakował nogi Osmana. Za ten faul Terry ujrzał czerwony kartonik, i musiał udać się do szatni. Chelsea za to musiała radzić sobie od tej chwili w dziesiątkę.
43. i 43. minuta to pokaz żółtych kartek dla zawodników Chelsea, Najpierw Frank Lampard za dyskusję z sędzia, a potem Ashley Cole za podobne zajście, zostali ukarani przez sędziego Dowda.
Kilka minut później arbiter zakończył pierwszą część gry, i piłkarze obu ekip schodzili bez zdobyczy bramkowych.
Po zwycięstwie w Klubowych Mistrzostwach Świata obrońca Manchesteru United Rio Ferdinand zapowiedział, iż w tym sezonie możliwie jest zdobycie nawet Poczwórnej Korony.
- Z takim składem jakim dysponujemy obecnie możliwy jest tryumf w każdych rozgrywkach. Poczwórna Korona to coś naprawdę wielkiego, ale nasz klub na to stać.
Przypomnijmy, iż w bieżących rozgrywkach Manchester United tryumfował już w meczu o Tarczę Wspólnoty, a w dniu wczorajszym zdobył Klubowe Mistrzostwo Świata. Przed zawodnikami Sir Alexa Fergusona stoją już jednak kolejne wyzywania, ponieważ możliwy jest jeszcze tryumf w Carling Cup, FA Cup, Premiership oraz Lidze Mistrzów. źródło: devilpage.pl
Napastnik Arsenalu Londyn Emmanuel Adebayor powiedział, że Kanonierzy wciąż mają szanse na zdobycie mistrzostwa Anglii. W niedzielę londyński klub zremisował z Liverpoolem 1:1 i ma osiem punktów straty do The Reds.
- Na koniec dnia możemy powiedzieć, że jesteśmy zadowoleni z jednego punktu. Przez 30 minut graliśmy w "dziesiątkę". Każdy pojedynczy zawodnik pokazał charakter. Wciąż jesteśmy w grze, jeśli chodzi o mistrzostwo Anglii. Możemy wygrać z Liverpoolem, Chelsea i Manchesterem United - przyznał Adebayor.
Arsenal zajmuje w Premier League dopiero piąte miejsce. Do lidera Liverpoolu traci osiem punktów, ale w poniedziałkowy wieczór swój mecz rozgrywa Chelsea i przewaga ta może zwiększyć się. źródło: premiership.pl
Liverpool jest na czele tabeli i wcale nie dziwi to Jamie Carraghera. Jego zdaniem The Reds są w stanie wygrać Premiership w tym sezonie - po raz pierwszy od 1990 roku.
- Ludzie ciągle mówią o tym, że jesteśmy liderami, ale mnie to wcale nie dziwi. Jesteśmy Liverpool Football Club i jesteśmy tam, gdzie nasze miejsce. To już zbyt długo, jak nie zdobyliśmy mistrzostwa i mamy nadzieję, że zmieni się to w tym sezonie. Niektórzy młodzi fani nigdy nie widzieli, jak Liverpool zdobywa mistrzostwo, a wtedy byłem jeszcze fanem Evertonu! - powiedział Carragher. źródło: premiership.pl